Prolog
Głos kroków dobiegał z korytarza, szedł nim dość szybko młody mężczyzna. Jego twarz była skąpana w mroku, nikłe światło dawały tylko pochodnie powieszone na ścianie w równych od siebie odległościach. Na rękach mężczyzny dało się zauważyć nikłą kobiecą sylwetkę, dziewczyna zaczęła delikatnie się poruszać w jego ramionach, a jej powieki zaczęły lekko drgać. Postać czując to przyśpieszyła kroku mijając kolejne drzwi i zakręty korytarza.
Zatrzymał się dopiero pod wielkimi, drewnianymi drzwiami na samym końcu tunelu. Delikatnie zapukał w drzwi, tak by nie budzić nieprzytomnej dziewczyny.
- Wejść - Donośny głos za drzwi przerwał głuchą ciszę, mężczyzna otworzył drzwi po czym pewnie wszedł do środka.
Pomieszczenie było jak zawsze ciemne, jedynym źródłem światła była dogasająca świeczka stojąca na biurku za którym właściciel głosu.
- Rozumiem że nie chciała iść dobrowolnie?
- Musiałem trochę pomóc jej w podjęciu odpowiedniej decyzji - Mężczyzna spojrzał na znajdującą sie w jego ramionach dziewczynę , miała może siedemnaście lat, jasne blond włosy, cerę niczym mleko, a jednak od jej osoby bił wyraźny chłód.
- Co mam z nią zrobić Liderze?
- Na razie pójdź z nią do siebie, kiedy się obudzi przyjdź z nią do mnie. Omówimy jej przyszłość w Akatsuki - Spojrzenia obu mężczyzn utkwiły w śpiącej nastolatce, skinął głową po czym odwrócił się i wyszedł zamykając za sobą cicho drzwi gabinetu.
Znów zaczął przemierzać korytarze organizacji, tym razem jednak szybciej czując cały czas niespokojne ruchy dziewczyny i dziwny wyraz smutku na jej twarzy. Po wyjściu z gabinetu i przejściu dwóch zakrętów zatrzymał się przy drzwiach jednego z pokoi. Drzwi jak zawsze były otwarte i tak nikt nie wchodził dobrowolnie lub bez potrzeby do jego pokoju - chyba że chciał szybko zginąć.
W pomieszczeniu panował mrok, pokój oświetlał jedynie blask księżyca wpadający przez okno. Delikatnie położył dziewczynę pod stojącym pod ścianą dwuosobowym łóżku, kiedy upewnił się że śpi przykrył ją ciepłym kocem i delikatnie odgarnął jej blond grzywkę. Dziewczyna uśmiechnęła się przez sen czując ciepły dotyk, na jego usta też na moment wkradł się nikły uśmiech, musiał przyznać że była wyjątkowo ładna. Stop. O czym on myśli? On przestępca klasy S, który wymordował swój cały klan oszczędzając jedynie swojego brata?
Szybko się otrząsnął po czym przykrył dziewczynę jeszcze szczelniej kocem, a sam zniknął za drzwiami łazienki.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz